Jerome Jablonski

Text size

Jerome Jablonski

June 21, 1950 - August 06, 2018

Jerome Jablonski, 68, of Traverse City, passed away at Munson Medical Center on Monday, Aug. 6, 2018.
Born in Koniecpol, Poland, on June 21, 1950, Jerome was the son of Stanislaw and Zofia Jablonski. He was raised in Poland, where he married and started a family.
Jerome was proud of his involvement in the Solidarity movement and his fight against communism in his home country. He risked his life to make life better for others. As a result, he left Poland with his then wife, Emilia, and two young sons as a political refugee in 1983. The family moved to the United States and settled in northwest Michigan. After settling in Michigan a third son was born.
Jerome enjoyed his life here. He especially enjoyed spending time with family and friends at his lake home.
Surviving are his three sons, Peter (Aprille) Jablonski, of Cincinnati, Ohio, Paul (Robynn) Jablonski, of Wisconsin Rapids, Wisconsin, and Nicholas (Elizabeth) Jablonski, of Canton; several grandchildren; a brother, Waldemar Jablonski; and nephews, Marcin and Michal Jablonski, of Poland.
A Mass of Christian Burial will take place at 11 a.m. Monday, Aug. 13, 2108 at St. Mary of Hannah Catholic Church in Kingsley.
Please share your memories and personal messages with the family at www.gaylordfuneralhome.com.
Arrangements are by Gaylord Community Funeral Home & Cremation Service in Gaylord.
Published on August 9, 2018
Send flowers
in memory of Jerome
See more

Obituary published in

Arrangements by

Events

Guestbook

Print Guestbook

Share your condolences and special memories.
The guestbook expires on November 06, 2018.

Share a message.

3 posts

Ela
Aug 12, 2018
„Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą” to jakże prawdziwy cytat z wiersza ks. J.Twardowskiego.
Hirusiu
Twoje lata dzieciństwa i wczesnej młodości związane były z Koniecpolem, gdzie mieszkałeś z rodzicami i młodszym bratem. Tu zacząłeś naukę, pierwszą pracę, nawiązałeś pierwsze kontakty koleżeńskie, przyjaźnie, pierwsze miłości.
Poznałam Cię 60 lat temu kiedy trafiłeś do naszej szkolnej klasy. Grzeczny, śliczny, wysoki, szczupły, niebieskooki chłopiec. Byłeś bardzo dobrym inteligentnym uczniem, miałeś wszechstronne zainteresowania. Zawsze miałeś duże poczucie humoru, byłeś bardzo towarzyski, uprawiałeś różne sporty, chętnie chodzi
...eś na wędrówki, pasjonowała Cię muzyka, poezja, lubiłeś tańczyć.
Kochałeś życie, ludzi, zwierzęta, przyrodę. Zawsze ceniłeś wolność i niezależność. Byłeś wierny swoim zasadom wyniesionym z domu rodzinnego „bóg, honor, ojczyzna”. Z całym oddaniem zaangażowałeś się w walkę z komunizmem i ruch Solidarność. Przyszło Ci to zapłacić uchodźctwem do Stanów Zjednoczonych. Tam znalazłeś swój azyl, swoje miejsce na ziemi - dom nad jeziorem.
Ceniłeś rodzinę. Byłeś dumny ze swoich synów, synowych, wnuków, bardzo ciepło i z wielką miłością o nich opowiadałeś. O swoim bracie Waldku mówiłeś, że to najlepszy człowiek na świecie.
Nasze drogi życiowe były różne, ale byliśmy sobie zawsze bardzo bliscy. Pamiętam kiedy mieliśmy po 10 lat w grudniowy ciemny wieczór odprowadzałeś mnie po szkole do domu, przed furtką pocałowałeś szybko w policzek, powiedziałeś żegnaj Elu i uciekłeś. Podobnie wydarzyło się w 2010 roku, przyleciałeś wtedy na pogrzeb swojej mamy. Kiedy odwiozłam Cię, na lotnisku też pocałowałeś mnie w policzek i powiedziałeś żegnaj Elu, zniknąłeś za terminalem i to było nasze ostatnie spotkanie.
Mówiłeś „wierzę, że kiedyś będziemy razem”, nie było nam to dane ale ja teraz też w to wierzę.
ŻEGNAJ PRZYJACIELU, do spotkania a innym świecie
Read more
Ela
Aug 12, 2018
„Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą” to jakże prawdziwy cytat z wiersza ks. J.Twardowskiego.
Hirusiu
Twoje lata dzieciństwa i wczesnej młodości związane były z Koniecpolem, gdzie mieszkałeś z rodzicami i młodszym bratem. Tu zacząłeś naukę, pierwszą pracę, nawiązałeś pierwsze kontakty koleżeńskie, przyjaźnie, pierwsze miłości.
Poznałam Cię 60 lat temu kiedy trafiłeś do naszej szkolnej klasy. Grzeczny, śliczny, wysoki, szczupły, niebieskooki chłopiec. Byłeś bardzo dobrym inteligentnym uczniem, miałeś wszechstronne zainteresowania. Zawsze miałeś duże poczucie humoru, byłeś bardzo towarzyski, uprawiałeś różne sporty, chętnie chodzi
...eś na wędrówki, pasjonowała Cię muzyka, poezja, lubiłeś tańczyć.
Kochałeś życie, ludzi, zwierzęta, przyrodę. Zawsze ceniłeś wolność i niezależność. Byłeś wierny swoim zasadom wyniesionym z domu rodzinnego „bóg, honor, ojczyzna”. Z całym oddaniem zaangażowałeś się w walkę z komunizmem i ruch Solidarność. Przyszło Ci to zapłacić uchodźctwem do Stanów Zjednoczonych. Tam znalazłeś swój azyl, swoje miejsce na ziemi - dom nad jeziorem.
Ceniłeś rodzinę. Byłeś dumny ze swoich synów, synowych, wnuków, bardzo ciepło i z wielką miłością o nich opowiadałeś. O swoim bracie Waldku mówiłeś, że to najlepszy człowiek na świecie.
Nasze drogi życiowe były różne, ale byliśmy sobie zawsze bardzo bliscy. Pamiętam kiedy mieliśmy po 10 lat w grudniowy ciemny wieczór odprowadzałeś mnie po szkole do domu, przed furtką pocałowałeś szybko w policzek, powiedziałeś żegnaj Elu i uciekłeś. Podobnie wydarzyło się w 2010 roku, przyleciałeś wtedy na pogrzeb swojej mamy. Kiedy odwiozłam Cię, na lotnisku też pocałowałeś mnie w policzek i powiedziałeś żegnaj Elu, zniknąłeś za terminalem i to było nasze ostatnie spotkanie.
Mówiłeś „wierzę, że kiedyś będziemy razem”, nie było nam to dane ale ja teraz też w to wierzę.
ŻEGNAJ PRZYJACIELU, do spotkania a innym świecie
Read more
Marlene DeTour
Aug 09, 2018
Jerome had a continental flair about him, loved to dance. All the ladies loved it when he asked them to waltz as most
men don't know how. You could also count on a kiss on the back of the hand which was uniquely Jerome. He was also a darn good cook!